Najwazniejszy dzień w życiu kobiety…i mężczyzny.

Wesele jak w bajce

Jako małe dziewczynki marzymy o tym by spotkać księcia z bajki i byśmy żyły długo i szczęśliwie. W miarę jak dorastamy prawdziwe życie trochę depcze nasze wyobrażenia, jednak marzenie o księciu i życiu usłanym różami pozostaje. Choć często nie udaje się zrealizować planu na szczęśliwe życie w całości możemy, a nawet powinnyśmy zrobić wszystko by preludium do niego było perfekcyjne. O czy mowa? Naturalnie o weselu. Wszyscy zakładamy, że będzie to ten jeden jedyny wyjątkowy dzień, który nigdy więcej się już nie powtórzy i dlatego powinien być niezapomniany.

Ślub w plenerze
Ślub w plenerze Kraków, lokalizacja: http://www.hotelwitek.pl/pl/wesela-przyjecia-weselne.html

Plan wesela to podstawa

Kto ma organizację wesela za sobą z pewnością przyzna jak wiele pracy i nerwów kosztuje zorganizowanie wszystkiego i zapięcie na przysłowiowy ostatni guzik. Podstawą wszystkiego powinien być dobry plan w formie pisemnej, byśmy mogli zaznaczać postęp naszych działań. W przygotowaniach wesela będziemy uczestniczyli nie tylko osobiście, ale i nasz wybranek/wybranka, nasze rodziny, przyjaciele, a także mnóstwo innych osób i firm pośrednio i bezpośrednio zaangażowanych w przygotowania. Przede wszystkim powinniśmy wszystko rozplanować na kwestie czasowe: najlepiej niech to będzie 12, 6, 3 i w końcu miesiąc przed ślubem. Pamiętajmy nie od razu Kraków zbudowano. Im bliżej godziny zero, tym większy stres i nerwy warto więc do tej wymagającej pracy jaką jest organizacja wesela od pierwszych miesięcy solidnie się przyłożyć. Na rok przed powiedzeniem sobie tak powinniśmy sobie odpowiedzieć na podstawowe pytania: jakiego rodzaju ślubu pragniemy? Czy tylko kościelnego, a może w urzędzie stanu cywilnego? Wybieramy parafię, urząd i najważniejsze: termin! Już teraz myślimy o dobrym fotografie. Warto też zorganizować spotkanie obu rodzin. Jeśli jeszcze nie zdążyły się poznać najwyższa pora. Od teraz będą naszym prywatnym sztabem wsparcia. Na pół roku przed ślubem i weselem wybieramy lokal, świadków, gości oraz wedding plannera, czyli osobę, która (jeśli się na nią zdecydujemy) 90% rzeczy załatwi za nas. To także czas w którym powinniśmy się zastanowić czy zagra orkiestra czy może wesele uświetni DJ. I najważniejsze: panna młoda zamawia suknię! Nawet jeśli ma już upatrzoną to zazwyczaj 3 do 4 poprawki też zabierają sporo czasu. 3 miesiące do ceremonii, a My zaczynami się stresować na poważnie. Przygotowujemy zaproszenia i odpowiednie dokumenty. To również chwila aby pomyśleć o urlopie na podróż poślubną i wybrać miejsce, które już do końca życia będzie wywoływało przyjemne wspomnienia i uśmiech na naszej twarzy. Na miesiąc przed tym uroczystym dniem ustalamy szczegóły weselnego przyjęcia: menu wraz z  alkoholami. Nie zapominamy o wieczorze kawalerskim i panieńskim!

3,2,1…TAK!

Dzień ślubu najczęściej wywołuje uśmiech na twarzy, a często także wzruszenie i czystą radość w naszych sercach. Jeśli wszystko wykonaliśmy zgodnie z naszym planem/harmonogramem nie powinniśmy się stresować. Wesele powinno się udać. Oczywiście życie jest nieprzewidywalne, ale o ile tylko usłyszymy sakramentalne „ogłaszam Was mężem i żoną” resztą nie powinniśmy się martwić.